poniedziałek, 15 kwietnia 2013

So happy!

Tak, tak, po trzykroć TAK! W końcu mamy to wyczekane ciepło. Nie wiem jak Wy, ale my zdecydowanie wolimy lżejsze ubrania, cienkie bluzeczki, zwiewne spódniczki, czy też odkryte buty. Nadszedł czas zrobienia wiosennych zakupów, o czym marzyłam już od ponad miesiąca. Dzisiaj przed szkołą poszłyśmy na zdjęcia w ogóle się nie spiesząc, a jedynie myśląc o tym jak fajnie chodzi się w promieniach słońca chowających się przez długi czas za chmurami.. Aż się rozmarzyłam.. Ale do rzeczy. Mamy dla Was propozycję na obecną pogodę, wersję bardziej dziewczęcą (Justyna) i na co dzień (Katy). Patrząc na zdjęcia stwierdziłam, że aż szkoda je przerabiać, bo mogę sobie popatrzeć i przypomnieć, że błękitne niebo jednak istnieje! ;)) Mamy nadzieję, że komuś trafimy w gust. Miłego, cieplutkiego popołudnia.




Skórzana kurtka - allegro
Spódnica- no name
Bluzka-h&m
Naszyjnik- Restyle




Płaszczyk khaki - Bershka
Komin - House
Sweter - C&A
Koszula - New Yorker
Legginsy - Sinsay
Botki - CCC

Lurienandkaty


piątek, 12 kwietnia 2013

Spring colors- yellow!

Kolejna dawka kolorów wiosennych dla was. Dzisiaj jest tak ciepło, że można zakładać już cienkie, skórzane kurtki. :) Jest godzina 7.45, a za oknem 10 stopni! Trzy dni temu o tej porze było -1. Bez przedłużania, bo niedługo muszę wychodzić do szkoły. Mam dla was inspiracje z kolorem żółtym.


Do zobaczenia wkrótce!
Lurien.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Spring colours.

Hejka! Mam nadzieję, że tak jak ja czujecie już wiosnę za oknem! Nawet wybrałam się dzisiaj na pierwsze poranne bieganie, chociaż było troszkę mroźno. Ostatnio mało się tutaj udzielamy,ale ciągle brakuje nam na wszystko czasu. Szkoła, nauka, lekcje, korki, znajomi, książki, lektury, filmy i tak czas mija. Postanowiłam zrobić taki set postów z inspiracjami bądź po prostu zdjęciami w kolorach wiosny. Z jakimi kolorami kojarzy wam się wiosna? Bo mi oczywiście z żółtym, zielonym, pomarańczowym i błękitnym! Dzisiaj właśnie będzie post o takim błękitnym kolorze jakim chciałabym żeby stało się niebo. Moja składnia powala <*>





Do zobaczenia niedługo!
Lurien.

środa, 3 kwietnia 2013

Bye bye winter!

Jako, że definitywnie żegnamy się z zimą, dziś wstawiam zdjęcia, które robiłyśmy wspólnie, ale nie wiedzieć czemu jeszcze ich nie opublikowałyśmy. Nieważne, że sypał śnieg, że w nim tonęłyśmy, że mróz -10 stopni... Ważne, żeby były efektowne zdjęcia ;)













Lurien&Katy

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Kwietniowe postanowienia.

Nie będzie ich za wiele, ale ja już tak bardzo chce wiosnę, że muszę stworzyć ten wpis. Pod koniec kwietnia, albo na początku maja zrobię kolejny podsumowujący ten, czyli czy udało mi się je wszystkie spełnić. :)

1. Codziennie ćwiczyć ABS.
Do tej pory robiłam po 100 brzuszków, ale jakoś nie widziałam efektów i zaczynam ABS, ściągnęłam nawet odpowiednią aplikację w telefonie, która pokazuje mi co robić i przez ile czasu.

2. Co tydzień biegać.
Jesienią biegałam co dwa dni, ale teraz zima nie odpuszcza, więc muszę chodzić na bieżnie, a za często w tygodniu też nie będę miała czasu, więc raz w tygodniu to dobre postanowienie.


3. Co tydzień olejować włosy
Kiedyś tak robiłam, później przestałam i znowu muszę do tego wrócić bo moje włosy pragną nawilżenia. 


4. Ograniczyć jedzenie słodyczy, chipsów i fastfoodów do jednego razu w tygodniu.
W sensie, że jedna paczka chipsów LUB jeden batonik LUB jedna czekolada LUB jeden hamburger w tygodniu. Jak już zjem załóżmy batona, to nic więcej z wymienionych wyżej rzeczy nie jem.


5. Zamiast chipsów wybierać suszone owoce.
Po prostu zamiast chipsów jako przekąski jeść suszone morele, śliwki, orzechy, żurawinę, rodzynki itd.

6. W miesiącu przeczytać PRZYNAJMNIEJ jedną książkę.
Ostatnio w moim życiu jest za mało książek, ale trzeba to nadrobić.
7. Raz w tygodniu obejrzeć jeden film.
Myślę, że te 2 godzinki w tygodniu powinnam znaleźć żeby obejrzeć chociaż jeden film. Ostatnio oglądam ich bardzo mało.

8. No i już ostatnie postanowienie. Mniej marudzić, więcej się uśmiechać!
Ostatnio jedna osoba powiedziała mi,że kojarzy mnie z uśmiechem i, że jest to bardzo zaraźliwy uśmiech/śmiech. To bardzo miłe. Wiem także, że sporo osób kojarzy mnie z ciągłym marudzeniem i narzekaniem. Może właśnie na wiosnę pora to zmienić? Może pora stać się dla każdego inspiracją do śmiechu? Spróbujemy!



To już wszystko na dziś. Wesołego śmingusa dyngusa i prima aprilis. Żeby was za bardzo nie zlali wodą i nie wkręcili w kosmiczne żarty.  Do zobaczenia niedługo. Komentujcie, pytajcie, proponujcie kolejne notki. Na wszystko odpowiem i wszystko wezmę pod uwagę.


Lurien.