Lurien&Katy
środa, 3 kwietnia 2013
Bye bye winter!
Jako, że definitywnie żegnamy się z zimą, dziś wstawiam zdjęcia, które robiłyśmy wspólnie, ale nie wiedzieć czemu jeszcze ich nie opublikowałyśmy. Nieważne, że sypał śnieg, że w nim tonęłyśmy, że mróz -10 stopni... Ważne, żeby były efektowne zdjęcia ;)
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Kwietniowe postanowienia.
Nie będzie ich za wiele, ale ja już tak bardzo chce wiosnę, że muszę stworzyć ten wpis. Pod koniec kwietnia, albo na początku maja zrobię kolejny podsumowujący ten, czyli czy udało mi się je wszystkie spełnić. :)
1. Codziennie ćwiczyć ABS.
Do tej pory robiłam po 100 brzuszków, ale jakoś nie widziałam efektów i zaczynam ABS, ściągnęłam nawet odpowiednią aplikację w telefonie, która pokazuje mi co robić i przez ile czasu.
1. Codziennie ćwiczyć ABS.
Do tej pory robiłam po 100 brzuszków, ale jakoś nie widziałam efektów i zaczynam ABS, ściągnęłam nawet odpowiednią aplikację w telefonie, która pokazuje mi co robić i przez ile czasu.
2. Co tydzień biegać.
Jesienią biegałam co dwa dni, ale teraz zima nie odpuszcza, więc muszę chodzić na bieżnie, a za często w tygodniu też nie będę miała czasu, więc raz w tygodniu to dobre postanowienie.
3. Co tydzień olejować włosy
Kiedyś tak robiłam, później przestałam i znowu muszę do tego wrócić bo moje włosy pragną nawilżenia.
4. Ograniczyć jedzenie słodyczy, chipsów i fastfoodów do jednego razu w tygodniu.
W sensie, że jedna paczka chipsów LUB jeden batonik LUB jedna czekolada LUB jeden hamburger w tygodniu. Jak już zjem załóżmy batona, to nic więcej z wymienionych wyżej rzeczy nie jem.
5. Zamiast chipsów wybierać suszone owoce.
Po prostu zamiast chipsów jako przekąski jeść suszone morele, śliwki, orzechy, żurawinę, rodzynki itd.
6. W miesiącu przeczytać PRZYNAJMNIEJ jedną książkę.
Ostatnio w moim życiu jest za mało książek, ale trzeba to nadrobić.
7. Raz w tygodniu obejrzeć jeden film.
Myślę, że te 2 godzinki w tygodniu powinnam znaleźć żeby obejrzeć chociaż jeden film. Ostatnio oglądam ich bardzo mało.
8. No i już ostatnie postanowienie. Mniej marudzić, więcej się uśmiechać!
Ostatnio jedna osoba powiedziała mi,że kojarzy mnie z uśmiechem i, że jest to bardzo zaraźliwy uśmiech/śmiech. To bardzo miłe. Wiem także, że sporo osób kojarzy mnie z ciągłym marudzeniem i narzekaniem. Może właśnie na wiosnę pora to zmienić? Może pora stać się dla każdego inspiracją do śmiechu? Spróbujemy!
To już wszystko na dziś. Wesołego śmingusa dyngusa i prima aprilis. Żeby was za bardzo nie zlali wodą i nie wkręcili w kosmiczne żarty. Do zobaczenia niedługo. Komentujcie, pytajcie, proponujcie kolejne notki. Na wszystko odpowiem i wszystko wezmę pod uwagę.
Lurien.
sobota, 30 marca 2013
Spring!
Hej, hej hej! Wiem, że dawno nic nie dodawałyśmy, ale przed świętami było trochę sprawdzianów w szkole, ale teraz witam was z nową dawką energii! Myślę, że powoli wiosna do nas przychodzi, zauważyłam to szczególnie dzisiaj. Idąc do biblioteki widziałam roztapiający się śnieg i czułam te 8 stopni w powietrzu. A skoro wiosna no i święta za pasem to pora na sprzątanie! Dzisiejszy dzień zamierzam poświęcić porządkom. A teraz mam dla was troszkę zdjęć z mojego telefonu. :)
Do tego mam dla was troszkę nowości w mojej szafie. Zdjęcia robiłam co prawda chyba z tydzień temu, ale naprawdę nie miałam kiedy ich wrzucić. Już nazbierała mi się cała masa innych nowości, które wrzucę tutaj najprawdopodobniej w przyszły weekend.
Chciałam wam się też pochwalić, że zaczynam ćwiczyć! Od tygodnia robię dziennie po 100 brzuszków i albo zacznę chodzić na siłownię na bieżnię, albo poczekam aż sie zrobi ciepło i będę biegać po parku. :)
Do tego mam dla was troszkę nowości w mojej szafie. Zdjęcia robiłam co prawda chyba z tydzień temu, ale naprawdę nie miałam kiedy ich wrzucić. Już nazbierała mi się cała masa innych nowości, które wrzucę tutaj najprawdopodobniej w przyszły weekend.
Chciałam wam się też pochwalić, że zaczynam ćwiczyć! Od tygodnia robię dziennie po 100 brzuszków i albo zacznę chodzić na siłownię na bieżnię, albo poczekam aż sie zrobi ciepło i będę biegać po parku. :)
Sukienka, którą uwielbiam. Chciałam ją już od bardzo dawna.
Druga sukienka, tutaj wydaje się troszkę dziecinna, ale na osobie wygląda bardzo elegancko.
Apaszka o pięknym miętowym kolorze na późną wiosnę, albo wczesną jesień.
Spodnie satynowe z wysokim stanem. Głównie z myślą o teatrze.
Granatowy sweterek z rękawami 3/4.
Marynarka, tutaj nie prezentuje się zbyt fajnie, bo jest wygnieciona, ale po prasowaniu jest świetna.
Druga marynarka. Uwielbiam ją.
Kurtka którą mam już hohoho z dobre 3 miesiące, także ją uwielbiam.
Baleriny
Sweterek, uwielbiałam go, ale niestety zgubiłam, albo ktoś mi ukradł w klubie na imprezie :(
Biała koronkowa bluzka.
Niebieska koronkowa bluzka.
Czarna bluzka z koronką, średnio mi się podoba, ale jakoś fajnie ją wykorzystam.
Legginsy w norweskie wzory, trochę późno je mam, ale u nas zima nadal trwa więc nic straconego!
Do tego mam dla was jeden z moich sobotnich obiadów, kwiaty dla mojej mamy z okazji urodzin oraz moją kolekcję butów, nie licząc kozaków,botków i kilku par japonek, którym nie zrobiłam zdjęcia. :)
WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
Lurien.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























