sobota, 8 grudnia 2012

Truly cold and freezy winter

Niestety, choć może dla niektórych wreszcie, nadeszła prawdziwie mroźna zima. Ja już chyba coś wspominałam, że ta pora roku jest nie dla mnie, bo nie lubię ubierać się na cebulkę, no ale jak już ma być ciepło, to wolę to i wyglądać jak bałwan, niż marznąć i chorować. Dzisiaj z przyjaciółką byłyśmy na Mikołajkowym rajdzie i chyba na duchu podniosła mnie tylko cieplutka herbatka cytrynowa z bułką słodką i słodycze :D A tak wygląda zima w naszym mieście ;) :


Podkoszulka, bluzka, gruby sweter, płaszczyk, komin, czapa, oficerki - mój arsenał zimowy <3


I takie małe wariacje ;)

Ściskam gorąco na te ciężkie dni ;> Katy

piątek, 7 grudnia 2012

Tag świąteczny.

Dzisiaj piątek i nareszcie mam trochę więcej niż 5 minut na bloga. Niedługo święta, więc i ja uległam wszelkim tagom i zrobiłam dla was tag świąteczny. Zaczynamy. :)


1. Ulubiony świąteczny film

Hmm w sumie to mam dwa. Kevin sam w domu oraz Grinch: Świąt nie będzie.

2. Ulubiony świąteczny kolor

Na pewno czerwony! Do tego jeszcze mogę dodać biały, złoty, srebrny i wszystko co brokatowe.

3. Ubierasz się odświętnie czy spędzasz święta w piżamie?

Do mnie na święta przychodzi cała najbliższa rodzina, więc zawsze ubieram się dosyć elegancko, ale jednocześnie wygodnie. 

4. Jeżeli w tym roku mogłabyś dać prezent tylko jednej osobie, kto by to był?

Nie chciałabym dawać prezentu tylko jednej osobie, gdyż uwielbiam szał prezentów. To komu bym chciała dać ten prezent zachowam dla siebie. :) Zaraz po tej osobie byłaby Kasia. 

5. Otwierasz prezenty w wigilię czy świąteczny poranek?

U mnie w domu przyjęło się tak, że otwieramy prezenty zaraz po zjedzonej wigilii wieczorem i tak też robię.

6. Czy kiedykolwiek zbudowałaś dom z piernika?

Nie, nie zbudowałam. Jakoś nie kręcą mnie domki z piernika. Sto razy bardziej wolę robić masę malutkich pierniczków. 

7. Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej?

Hmm oglądać świąteczne filmy, czytać książkę, leżeć pod kocykiem, rozmawiać ze znajomymi online, pić ciepłą herbatkę z cytrynką, zajadać się świątecznymi smakołykami, wypróbowywać nowe techniki makijażu,  tworzyć nowe zestawy ubrań do założenia i generalnie odpoczywać i robić tylko to na co mam ochotę.

8. Jakieś świąteczne życzenia?

Hmm rzęsa na policzku, świeczki na urodzinowym torcie, spadająca gwiazda, te same cyfry na zegarku i zawsze to samo życzenie. Teraz też mam tylko jedno. Zachowam je dla siebie. A tak poza tym to żeby wszyscy byli zdrowi i żeby kolejny rok był lepszy niż poprzedni. 

9. Ulubiony świąteczny zapach

Oczywiście cynamon! Karmel, wanilia, goździki! Uwielbiam też zapach zupy grzybowej i pierogów, a także pieczone jabłko z cynamonem. 

10. Ulubione świąteczne jedzenie

W sumie prawie wszystko, ale tak najbardziej to: pierogi z kapustą i grzybami, zupa grzybowa, sałatka(jajko, pieczarki, groszek i majonez). 

No i tutaj już kończymy. Taki trochę luźniejszy post. Mam nadzieję, że wesoło wam się czyta. Zapraszam do komentowania i podawajcie swoje odpowiedzi. Pozdrawiam. Justyna.



środa, 5 grudnia 2012

Szpilki!

Wiem, że rzadko piszemy, a szczególnie ja, ale po prostu ten czas przed świętami jest strasznie zabiegany. W szkole sprawdziany, poprawianie ocen, kartkówki, wystawianie ocen, w domu sprzątanie, sprzątanie i zakupy, do tego kupno prezentów świątecznych. Teraz właśnie czekam na Kasię i mamy uczyć się fizyki, więc mam chwilkę przerwy i wstawiam wam mój najnowszy nabytek!




Piękne bordowe szpilki które kupiłam za ! 51zł :)

Pozdrawiam. Justyna.


niedziela, 2 grudnia 2012

December

Jak ten czas szybko leci... Tylko czekać, jak święta Bożego Narodzenia staną się jedynie wspomnieniem i rozpoczną się przygotowania do Sylwestra... Ale mamy początek grudnia. Zbliża się zima. Łagodna w miarę jesień powoli nas opuszcza. Tym samym nasza garderoba powinna ulec zmianie. Oprócz grubych, norweskich swetrów nie może jednak zabraknąć panujących trendów. Obie z Justyną uważamy, że czasem ważniejszy jest wygląd niż praktyczność ;) i nie dotyczy to tylko 10cm szpilek... Obecnie na prowadzenie wysuwają się jak co roku cekiny, mocny czerwień i pikowania. Co do cekinów to obydwie znalazłyśmy swój idealny typ - cekinowa mini. Absolutny must-have. Przy odpowiednim doborze ciuchów sprawdza się również na co dzień. Czerwień dla mnie jest ok, ale nie w wersji total look. Zbyt razi. A pikowania, hm, moim zdaniem powinny pozostać na kurtkach. Ponadto zauroczyły mnie dodatki, a szczególnie biżuteria z kryształami. Tak bardzo kojarzą mi się z zimą! I skóra... Ach, uwielbiam ją! W każdej postaci, może tylko z wyjątkiem koloru, bo niebieska skóra jest zupełnie nie w moim guście. Ale skórzane spodnie, rękawiczki, legginsy, kołnierzyki i inne wykończenia, a wszystko to w towarzystwie ćwieków! Wyimaginowałam sobie skórzane szorty z wysokim stanem i właśnie z ćwiekami. Znalazłam coś podobnego w H&M, ale będę szukać jeszcze dalej. O spódniczkach nie piszę, bo już mam, ale sukienka czemu nie ;) Oprócz wymienionych rzeczy poszukuję jeszcze jeansowej i czarnej zwiewnej koszuli, czegoś koronkowego i futrzanej kamizelki. To by było na tyle, nie będę dłużej zanudzać ;>






HOT, moja ulubiona gazeta niezmiennie od dwóch lat


Miłego popołudnia, Katy


czwartek, 29 listopada 2012

Variety

Mam dosyć. Po prostu mam dosyć. Czekam tylko na święta, by móc normalnie się wysypiać, bez konsekwencji, że obudzę się z bólem pleców... Nauczyciele zwariowali do reszty. Pierwsze co robię jak przychodzę do domu, to wyliczanie ile rzeczy mam do nauki i rozważanie ile czasu będę musiała na to poświęcić. Stąd biorą się rzadsze wpisy na blogu. No ale zostawmy szkołę w spokoju. W zeszły weekend obchodziłam imieniny i pojawiło się u mnie parę nowych kosmetyków, które to poniżej prezentuję. Jutro mamy klasowy wypad do Łodzi, więc z pewnością wrócimy z niemałą porcją zdjęć.


To akurat jeszcze sama zamawiałam, aczkolwiek nie wiem jakim cudem, bo nie przypominam sobie, żebym potrzebowała trzecią mgiełkę, zwłaszcza że rzadko je używam..
Mineralny olejek do ciała w sprayu "Diamentowa poświata", AVON
Tym bardziej dziwne dla mnie jest to, że zawiera on drobinki brokatu, więc jest średnio uniwersalny.
Poza tym ma ładny, różany zapach.


Żel pod prysznic i dezodorant antyperspirant w kulce Kwiat Lotosu, Yves Rocher
Uwielbiam lekkie, kwiatowe zapachy, ale chyba zostawię je sobie na wiosnę. Zimą wolę jednak otulać się gorącą czekoladą, zmysłową wanilią, czy też wszelkimi produktami z dodatkiem cynamonu. Zwłaszcza, że tak bardzo kojarzą mi się z nadchodzącymi świętami.


Głęboko oczyszczająca maseczka przeciw wągrom z 0,5% kwasem salicylowym, AVON
Nie miałam okazji jeszcze jej wypróbować, więc trudno mi cokolwiek o niej powiedzieć.


Mydełko Milk & Honey Gold, Oriflame
Idealne na tą porę roku!


Szampon dodający objętości włosom cienkim i delikatnym Malina Hibiskus, AVON
Ja generalnie podczas mycia włosów używam zawsze dwóch szamponów, do skóry głowy i odpowiedni do rodzaju włosów, więc mam podwójne działanie. Moim zdaniem ten sprawdza się bardzo dobrze i nie sprawia wrażenia (jak ja to nazywam) ciężkich włosów.


Owocowe mleczko do ciała Granat i Mango, AVON
Wszystko wyraża się w jednym słowie: KOCHAM!


I imieninowy kwiatek :)
Pozdrowienia dla mojej rodziny, która ma na tyle podobny gust, że dostałam dwa takie same :)


Katy



poniedziałek, 26 listopada 2012

Takie tam nudności.

Dawno nie pisałyśmy. Z braku czasu robienia zdjęć, chodzenia po sklepach etc. mam dla Was taki zbiór różnych obrazków. Zarówno takich które podobają mi się jako zdjęcia, tak i ubrań. Trochę nudny post, ale może komuś przypadnie do gustu. Pozdrawiam.




No i to by było na tyle. Może ktoś się czymś zainspiruje. Do zobaczenia wkrótce.
Lurien. :)

wtorek, 20 listopada 2012

AVON

Ostatnio zamówiłam kilka kosmetyków z AVON-u, którymi to chciałam się pochwalić. Prawda jest taka, że ile bym ich nie zamówiła, to i tak zawsze będzie mi czegoś brakować ;) W chwili obecnej potrzebuję jeszcze białą i pomarańczową kredkę, biały, czarny, czerwony i beżowy cień oraz puder prasowany. Ale o tym za chwilę. Zdecydowałyśmy z Justyną, że przejdziemy na zdrowy tryb życia. U każdej z nas może się to przejawiać w różny sposób, w zależności od tego co chcemy osiągnąć, ale wspólnie postanowiłyśmy biegać mniej więcej co 2 dni, jeśli jest taka możliwość. Do tego dochodzą jeszcze brzuszki i ćwiczenia na skoliozę, których jeszcze dostatecznie nie opanowałam ;) Jeśli macie jakieś inne rady, chętnie wysłuchamy, a raczej przeczytamy :)


1. Pomadka beżowa - Plump pout, Beige nude
2. Pomadka fuksjowa - Color Trend, Pink holiday
(moja rada taka, że ponieważ jest tańsza od innych trzeba nałożyć jej więcej dla lepszego efektu)


Balsam do włosów bardzo suchych i zniszczonych. Olejek migdałowy i awokado. Zapach przypadł mi do gustu, aczkolwiek ma dziwną konsystencję. Nie wiem jeszcze czy pomaga, bo za krótko używam.


1. Pędzelek do eyelinera (ale oczywiście świetnie nadaje się również do nakładania cieni w celu zrobienia idealnie cienkiej kreski)
2. Eyeliner w słoiczku - Super Shock, Blackened metal (wszystko byłoby wspaniałe gdyby nie to że chciałam czarny, a okazał się szary/srebrny z drobinkami)


Zestaw kosmetyków, szampon i serum na suche i zniszczone włosy do każdego rodzaju włosów. Serum już kiedyś używałam i gorąco go polecam!


Perfumy mojej mamy. Niestety nie wiem jaka nazwa jest niebieskiego bo nie mam opakowania, ale mi niespecjalnie przypadł do gustu. Zdecydowanie bardziej w moim stylu jest czerwony, Passion Dance


I na koniec tortilla, sporządzona któregoś tam dnia przez mojego tatę ;)

Katy